Średniowieczny Kraków. Jak wyglądało życie w XIV-wiecznym mieście

W czasach pierwszych Jagiellonów tylko leżące na dzisiejszych ziemiach polskich Kraków oraz Wrocław moglibyśmy uznać za miasta duże wg. ówczesnych norm. Jak wyglądało codzienne życie mieszkańców takiej średniowiecznej metropolii?

Królewska siedziba
Kraków jest niezwykle ważnym miejscem dla akcji serialu "Korona królów". To tu, w korytarzach wawelskiego zamku dworzanie polskiego króla snują najważniejsze intrygi, a ludzkie namiętności łączą się z wielką polityką. W Krakowie od czasów Władysława Łokietka odbywają się koronacje polskich władców. Tu też zjeżdżają monarchowie z innych państw, tak jak we wrześniu 1364 r., kiedy przybyły koronowane głowy z Węgier, Cypru, Brandenburgii i Śląska.

Wbrew pozorom jednak nie możemy jeszcze w tym czasie mówić o Krakowie, jako o stolicy Polski w dzisiejszym znaczeniu tego słowa. W XIV w., władca bowiem nie urzędował w jednym miejscu – wędrował po całym kraju (stąd łacińskie określenie "Rex Ambulans") wydając sądy i doglądając swoich prowincji. Niemniej Kraków z czasów pierwszych Jagiellonów to już prawdziwa metropolia rozwiniętego handlu, prestiżowej akademii oraz wysokich murów obronnych.

Rosnąca metropolia
Jednym z najważniejszych punktów każdego miasta średniowiecza był rynek. To tu kupcy przybywający ze wszystkich stron świata wystawiali swoje towary na sprzedaż. Nawet jeśli byli w Krakowie jedynie przejazdem, zobowiązywało ich do handlu na rynku tzw. "prawo składu". Rynek krakowski był pod wieloma względami wyjątkowy. Już kiedy go wytyczano w połowie XIII w. był jednym z największych w Europie (4 ha powierzchni).

Średniowieczny Kraków

W XV w. Kraków dzielił się na cztery wielkie dzielnice, czyli tzw. "cyrkuły". Były to okręgi: grodzki, garncarski, sławkowski oraz rzeźniczy. Założony przez ostatniego Piasta na polskim tronie Kazimierz, a także leżący nieopodal Kleparz – dziś dzielnice Krakowa – były wówczas osobnymi miastami. Z rządami ostatnich Piastów, a także pierwszych Jagiellonów, Kraków wiąże się m.in rozbudowa murów obronnych oraz powiększenie Zamku Wawelskiego. Przez cały XIV w. przebudowywano również romański kościół przy placu mariackim w piękną gotycką świątynię.

Kraków, podobnie jak inne ówczesne miasta, nie pachniał zbyt przyjemnie. W średniowiecznych osadach wszelkie nieczystości wyrzucano bowiem przez okna na ulicę. Co ciekawe, za panowania Władysława Jagiełły wzniesiono na Wawelu tzw. "Kurzą Stopkę", podporę wschodniego skrzydła zamku, gdzie znajdowała się jedna z pierwszych toalet zamkowych w Polsce.

Zawód na całe życie
Kiedy Jadwiga Andegaweńska obejmowała tron w 1384 r., Kraków miał ok. 12 tys. ludności. Był więc w skali Europy miastem średnim (choćby Londyn i Praga miały już wtedy ok. 30 tys. ludności). O ile na wsi tryb życia narzucała natura oraz zmieniające się pory roku, ton codzienności mieszczan nadawały liczne cechy rzemieślnicze. To przynależność do nich gwarantowała mieszczaninowi zajęcie, tożsamość, bezpieczeństwo a także nadzieję na dostatnią przyszłość.

Do 1410 r. w Krakowie funkcjonowało 28 cechów, w tym szewski, tkacki, płatnersko-mieczniczy, złotniczy, kowalski, garncarski, a nawet… śledziarzy. Wśród przywilejów członków tych organizacji warto wymienić chociażby uczestnictwo na uroczystych procesjach kościelnych – zwyczaj do dzisiaj zresztą kultywowany. Cechy stanowiły dla mieszczan prawdziwą rodzinę. To w ich szeregach uczono fachu obiecujących rzemieślników czy wspierano potrzebujących członków prawnie i finansowo.

Helena

Cechy posiadały także swoje "zbrojne ramię". Podczas oblężenia miasta ich członkowie odpowiadali za obronę określonego odcinka murów miejskich. Umiejętności walki wręcz przydawały się jednak częściej do ochrony przed grasującymi po rynku krakowskim złodziejami albo jeśli jakiś "wyrobnik" próbował wykonywać swój zawód bez zgody cechu. Wtedy dopiero czekały go prawdziwe kłopoty!

Inne stany i profesje
Oprócz mieszczan, ulicami Krakowa przechadzali się również dworzanie królewscy, osoby duchowne, a także reprezentanci innych narodowości i religii. Wśród tych ostatnich warto wymienić Niemców oraz przybyszów z dalekiej Walonii – wszyscy oni przywieźli do Krakowa cenną wiedzę z zakresu budownictwa i rzemiosła. Od początku panowania Kazimierza Wielkiego coraz chętniej przybywali do Krakowa Żydzi – w 1356 r. założyli tu nawet pierwszą synagogę. Pod koniec XV w. większość z nich przeniosła się do Kazimierza.

Zupełnie wyjątkową klasą społeczną w średniowiecznej Polsce byli żacy, a więc studenci Akademii Krakowskiej. Patrząc na listę praw i obowiązków tej grupy można by pomyśleć, że prowadzili oni życie niemal mnichów w klasztorze. Nie dajmy się jednak zmylić. Dziwnym trafem od powstania Akademii Krakowskiej obserwujemy wzrost liczby… krakowskich karczm.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.